Ostatnio, w lokalnej przychodni lekarskiej położonej około piętnastu minut drogi od centrum miasta, stawił się nowy neurolog. Zgodnie z tym, co udało mi się ustalić, był to światowej sławy fachowiec, który swego czasu był nawet uczestnikiem walki o nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny. Bardzo się zdziwiłem, jako że żyję w stosunkowo małym mieście i nie wiedziałem co skłoniło takiego człowieka do osiedlenia się właśnie tutaj i niesienie pomocy chorym w naszej małej przychodni lekarskiej. Czymkolwiek by to nie było, nie należało to do moich spraw. Z kolei rzeczą którą należało się jak najbardziej interesować był stan mojej matki. Od paru tygodni skarżyła się ona na ostre migrenowe bóle głowy. Byliśmy już z tym u wielu lekarzy, jednak żaden nie był w stanie wyleczyć schorzenia. Postanowiłem więc spróbować szczęścia i zarejestrowałem mamę u naszego nowego neurologa. Nie wiem dokładnie co powiedział on mojej kochanej rodzicielce, ale już po około dwóch dniach od wizyty promieniowała ona szczęściem i radością. Neurolog okazał się bardzo pomocny.