Ostatnio, w miejskiej przychodni lekarskiej usytuowanej około pięciu minut drogi od centrum miasta, stawił się nowy neurolog. Zgodnie z tym, co udało mi się ustalić, był to światowej sławy fachowiec, który swego czasu był nawet uczestnikiem walki o nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny. Bardzo się zdziwiłem, jako że żyję w stosunkowo małym miasteczku i nie wiedziałem co skłoniło takiego człowieka do zamieszkania właśnie tutaj i niesienie pomocy chorym w naszej małej przychodni lekarskiej. Cokolwiek by to nie było, nie należało to do moich spraw. Z kolei sprawą którą należało się jak najbardziej interesować był stan mojej mamy. Od paru miesięcy uskarżała się ona na silne migrenowe bóle głowy. Byliśmy już z tym u wielu lekarzy, jednak żaden nie potrafił wyleczyć schorzenia. Postanowiłem więc spróbować szczęścia i zarejestrowałem matkę u naszego nowego neurologa. Nie wiem dokładnie co zalecił on mojej kochanej rodzicielce, ale już po około trzech dniach od wizyty tryskała ona szczęściem i radością. Neurolog okazał się bardzo pomocny.