Był to okres wakacyjny jak dużo osób w tym czasie także i ja wziąłem sobie trochę wolnego aby wypocząć od obowiązków dnia powszedniego. Miałem dokładnie dwa tygodnie i większość czasu zdecydowałem przeznaczyć na wyjazd wraz z moją ukochaną w góry. Wyjazd ten jak można było się spodziewać bardzo nam się udał. Zaczęło się rzecz jasna od pakowania samemu nie miałem wiele rzeczy do zabrania pomieściłoby się całość w jeden większy plecak. Jednak moja druga połowa miała już znaczne potrzeby w tym zagadnieniu. Zaletą tego było ze w razie rabunku złodziej nie zyskałby nadto wielu cennych łupów. Wreszcie jednak zdołaliśmy wyjechać w Sudety. Jechaliśmy z drugiego krańca Polski więc droga zabrała nam długie godziny. Niemniej nie dłużyło nam się nadto w swoim towarzystwie. Na miejscu stawiliśmy się bardzo późnym wieczorem i z wyczerpania prędko poszliśmy spać jednak w następnych dniach nie brakowało nam sił. Odwiedzaliśmy najwyższe szczyty jak Śnieżkę czy pobliskie atrakcje takie jak kaplica czaszek w Czermnej. Nie opuszczyliśmy również miejscowego festynu na którym można było się świetnie zabawić. Było pełno sklepików z miejscowym chłamem. Tance, muzyka, śpiew. Jak i mnóstwo rozrywek. Najbardziej upodobaliśmy sobie Benji trampoliini. Były to specjalne trampoliny z zabezpieczeniami które umożliwiały nam robić niezwykłe akrobacje w powietrzu. Bungee trampoline nie były jednak jedyną zabawą można było skorzystać z motocrossów, flybordów, wszelkiego rodzaju łuków i wiatrówek i o wiele więcej. Przebywaliśmy tam do późnego wieczora. Przez co kolejnego dnia właściwie nie wychodziliśmy z naszego wynajętego domku. W końcu jednak nasz wspólny urlop się kończył i musieliśmy zacząć powracać do naszego zwyczajnegoo życia. Niemniej w przyszłości na pewno będziemy mieli więcej takich wyjazdów.