Kierownicy jednostek zasobów ludzkich popełniają ogromną ilość powtarzalnych i bezpowrotnych wpadek w zakresie strategii kadrowej. Takim przykładowym błędem bywa brak analizy potrzeb szkoleniowych.

To, by nie popełnić wspomnianej wpadki bywa absulutnie ważne wtedy gdy chodzi o szkolenia zamknięte a także spotkania, wyjazdy jak również szkolenia integracyjne lub team building. Krótko mówiąc zawsze tam, kiedy skuteczność i skrojenie programu na miarę powinny być nadrzędne wobec wielkości faktury wystawionej przez firmę szkoleniową.

Taka wpadka kończy się osłabieniem wizerunku dobrego pracodawcy a także zmarnowanym czasem.

Opisany problem zdarza się wielokrotnie w branżach, w których filozofia strategii HR sprowadza się do zagadnień administracyjno papierkowych a pomija sprawy miękkie. To problem np. firm ze starego systemu.

O takim przypadku debatujemy niejeden raz na szkoleniach zamkniętych dla zespołów oraz wyjazdach otwartych dla ekspertów personalnych. Stawiamy wtedy pytanie: jakim cudem tak często opisane zjawisko ma miejsce. Na ostatnim wyjeździe integracyjnym prowadzonym jako team building, realizowanym przez naszego trenera Grzegorza Żółtowskiego w naszym obiekcie konferencyjnym w Krakowie, słuchacz rozsądnie zauważył, że analizowany problem ma swój początek raczej w niestaranności niż braku fachowości. Polecamy by o tym zawsze pamiętać. Najbardziej rekomendujemy zacytowanie zdanie pracownikom z departamentów do spraw szkoleń miękkich i wyjazdów integracyjnych oraz team building.

Innym podobnym w skutkach błędem jest realizowanie wyjazdów integracyjnych jak również aktywności team building bez rozpoznania potrzeb odbiorców projektu. Np. szkolenia oparte o spływy górskimi rzekami dla pracowników z niepełnosprawnością - brzmi to wręcz niewiarygodnie, jednak odebraliśmy tydzień temu tego typu zapytanie ofertowe. Nietrudno wywnioskować co mogłoby się stać jeśli byśmy wykonali usługę na bazie wytycznych tego pracodawcy.

Życzymy wszystkim państwu tylko treningów odpowiadających potrzebom firmy. I oczywiście sprzyjającej koniunktury makroekonomicznej co przełoży się na wysokie budżety szkoleniowe.