Dla większości z nas hasło “dobry obiad” kojarzy się z kompletnie różnymi potrawami. Jedni wolą lekkostrawne, dania na bazie warzyw, a inni nie wyobrażają sobie niedzieli bez solidnego, dwudaniowego i przystawki posiłku. Najczęściej w drugim - mięsnym - daniu spotykamy rewelacyjny sos.
Typów sosów jest bardzo wiele, ale w Polsce chyba najpopularniejszy jest dobrze zrobiony sos kurkowy. Chyba większość z nas kojarzy go z dzieciństwa, kiedy podawany był zwłaszcza w dni świąteczne i z okazji specjalnych okazji. W dzisiejszych czasach nie czujemy już tak jego wyjątkowości - gotując dziś, mnóstwo rzeczy mamy osiągalnych na zawołanie, co jeszcze kilkanaście lat wstecz nie było tak bardzo oczywistą sprawą. Po składniki na tego rodzaju sos nasze matki i babcie często musiały stać w ogromnych kolejkach i wydawać niebotyczne kwoty.
Dziś sos czosnkowy można przygotować bez większych starań. W sklepach dostępne są gotowe torebki z proszkiem, który wymieszany w opisanych na odwrocie proporcjach z wodą, da nam w efekcie bardzo dobry dodatek do drugiego dania. Czy jednak takie pójście na łatwiznę nadal ma klimat taki jak wiele lat temu? Wątpię. Spożywamy w pośpiechu trując się sztucznymi rozwiązaniami żywieniowymi, a na starość wydajemy ogromne pieniądze, żeby doprowadzić stan zdrowia do porządku. Warto chociaż raz na kilka tygodni robić sobie weekend, w którym sos stworzymy według starego przepisu, a rosół ugotujemy z prawdziwego mięsa, a nie z kostki bulionowej. Myślę, że dla całej rodziny stanie się to miłą odmianą.