Był to zwykły dzień weekendowy. W ostatnich tygodnia wszędzie można było słyszeć o grypie pewien czas przedtem nawet sam nią miałem. Aczkolwiek już od pewnego czasu czuję się wyśmienicie. Jednak grypa wciąż panowała co była w stanie poświadczyć moja matka, bowiem od kilku dni ma okropną jej mutacje. A więc by nie nadwyrężała swych sił za bardzo wykonuję dla niej sprawunki i pomagam jak tylko jestem w stanie. Nie inaczej było więc i tego dnia kupiłem jedzenie oraz konieczne lekarstwa. Po powrocie zaś zacząłem zabierać się za przygotowywanie obiadu. Kiedy szykowałem jedzenie do kuchni weszła matka z prośbą o leki. Nie wyciągałem ich nawet z siatki więc wręczyłem całą siateczkę z medykamentami. Po chwili matka zwróciła mi jednak jedno z farmaceutyków mówiąc mi ze chyba zapomniałem wyjąc go z siatki były to Slimex które musiałem dostać przez przypadek, aczkolwiek rzecz jasna to starczyło do stworzenia dość zabawnej sytuacji. Po zakończeniu obiadu uznałem ze muszę już wracać do siebie i pożegnałem matkę. Ale zanim udałem się do siebie zahaczyłem o aptekę gdzie wyjaśniłem że została dokonana pomyłka. Rzecz jasna wszystko dobrze się skończyło niemniej tu też się czułem jakoś nienaturalnie rozmawiając w sprawie leków na Potencja problemy