Wymyślasz rotację parkietu na następny? Pragniesz zamazać ślady stóp czy skaz z podłogi? A może ją po prostu odświeżyć i nadać fabrycznie nowy kolor? Kategorycznie powinieneś zagłębić się w meandry cyklinowania posadzki. Przypuszczalnie brzmi to trochę abstrakcyjnie, wprawdzie proces ten używany jest wielokrotne na całym świecie. Korzystają z niego wszyscy mający na celu wymianę posadzki na jak spod igły. Przed zapoczątkowaniem postępowania należy kategorycznie określić odcinki działań, jakie mamy apetyt wykonać.
Nareszcie różnicą jest, czy mamy w planie tylko unowocześnienie konkretnej drewnianej podłogi i przywrócenie jej poblasku, w formie jednolitego koloru, czy także reflektujemy kompletnej rekonstrukcji parkietu, czy również zupełnej jego zmiany.
O ile w domniemaniu mamy jeno odnowienie parkietu, wystarczy nam pojedyncze cyklinowanie, które zwyczajnie odświeży podłoże. Mając w planie odświeżenie naruszonych warstw podłoża, trzeba zeszlifować wierzchnią warstwę lakieru, gwoli przygotowania jej do prac renowacyjnych.
Będziemy musieli niejednokrotnie wykonać operację cyklinowania, aby posadzka została godnie wygładzona i zaadaptowana do narzucenia następnej warstwy. Naruszone warstwy lakieru należy wygładzać w dalszym etapie szlifierką oscylacyjną, wystarczy jednorazowe przejechanie się po nadwątlonych elementach. Po przeprowadzeniu cyklinowania możemy przygotować się do powtórnego lakierowania podłogi. Za to jeśli chodzi nam o wygładzanie parkietu, należy usposobić się na dwa, trzy albo cztery działania przeprowadzane szlifierką.
Zaleca się nie zapominać, żeby przed ostatnim doszlifowywaniem wyrównać rysy i wyżłobienia.