Na szczęście Wojtek opracował intencja rehabilitacji, którego celem było postawienie mnie na nogi w przeciągu 16 miesięcy. Wówczas jeszcze nie zdawałem sobie sprawy, że czeka mnie droga poprzez mękę. żeby finansów starczyło musiałem sprzedać lokal. Na szczęście hurtownia sportowa w której pracowałem podarowała mi dość dużo sprzętu do rehabilitacji. To zostały bardzo ciężkie miesiące, rano zabiegi, w południe ćwiczenia, a wieczorem znów zabiegi. Tak praktycznie poprzez cały tydzień, tylko niedziele miałem wolne. Nierzadko wyłem z bólu, a ćwiczenia zostały męczarnią. Natomiast finalnie mówj wysiłek nie poszedł na marne