Kariera rosyjskiego duetu Tatu chyli się ku upadkowi. Ku rozpaczy jednych i nieukrywanej radości innych, Lena Katina wyznała w wywiadzie, że ma już dość przebierania się w szkolne mundurki i udawania lesbijki, i wkrótce ma zamiar opuścić grupę. Już od jakiegoś czasu nie ulegało wątpliwości, że miłość okazywana sobie na scenie przez Katinę i jej koleżankę z zespołu, Lenę Wołkową, była wymysłem sprytnego menedżera, mającym na celu podniesienie nakładów płyt Tatu. Resztki wątpliwości rozwiała sama wokalistka, która otwarcie przyznała się do oszustwa. Jesteśmy już sobą bardzo zmęczone. Nie bawi nas już udawanie jako lesbijki - powiedziała Katina. Lena zapowiedziała, że niebawem zamierza opuścić grupę. Myślę, że to będzie szokiem dla moich przyjaciół, rodziny i dla Julii. Nie mogę się już doczekać, kiedy wreszcie porzucę ten szkolny mundurek, dżinsy i t-shirty, które były znakiem rozpoznawczym Tatu.